Gotowe na wszystko.

Buty, to obok kosmetyków największa obsesja wielu kobiet. Wciąż nam mało. W naszych kosmetyczkach czy łazienkowych półkach znaleźć można pół drogerii, a w garderobie przynajmniej kilkanaście par butów. Ja niestety też zaliczam się do tej grupy. Choć nie widzę w tym nic złego, jeśli zakupy nie wpędzą nas w kłopoty finansowe. Przynajmniej nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć.

Niespodzianki na twarzy? Nie ma problemu, zaraz znajdę żel punktowy. Wczoraj piękna wiosenna pogoda, dziś mróz, gdzieś na pewno mam odpowiedni krem ochronny. Modny fiolet na powiekach, zapewne mam takie cienie, czerwień na ustach – już trzymam odpowiednią szminkę. Potrzebna szybka poprawa wglądu skóry przed wyjście, odpowiednia maseczka już ląduje na mojej twarzy.

Z butami podobnie. W dzień zakupy – zakładam wygodne i stylowe baleriny. Partner zaskoczył pomysłem na spędzenie wieczoru w romantycznej restauracji? Do stroju dziennego dorzucam wyjściową biżuterię, mocniej akcentuje oczy, do tego ekstra szpilki i wieczorowy look gotowy.

Czasami, mówię tu o kobietach, które sport uprawiają jak im czapka stoi, a ja do takich właśnie należę odczuwam nieodpartą chęć zawitania na siłowni. Mimo, iż jestem zwolenniczką elegancji, i w takiej sytuacji nie musze zaprzątać sobie głowy brakiem jakiegoś niezbędnego elementu. Buty sportowe damskie tylko czekają na swoją kolej, by wspomóc nas w poprawianiu kondycji czy aktywnym spędzaniu czasu z dzieckiem na dworze.

Można by tak wymieniać w nieskończoność. Mężczyźni raczej nigdy nie pojmą tej manii gromadzenia. Ale gdyby nie my, kobiety i nasze “dziwactwa” oraz przewidywalność nie jeden facet na oficjalnej uroczystości wystąpiłby w znoszonych jeansach i adidasach.


Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.