Naturalna ochrona cenna niczym kryształ.
W dobie chemikaliów, konserwantów i innych szkodliwych substancji tęsknimy za tym co naturalne. Dlatego nie bez przyczyny furorę robią kosmetyki mineralne, posiadające w swoim składzie głównie to, co daje nam natura. Szał ten objął także antyperspiranty i dezodoranty damskie.
Półki drogerii uginają się od najróżniejszych tego rodzaju kosmetyków. Niestety ciężko znaleźć ten idealny. Jedne nie działają, inne uczulają, jeszcze inne pozostawiają ślady na ciemnych ubraniach nie do sprania. Dlatego też zwracamy się ku naturze i coraz częściej wybieramy antyperspiranty w krysztale.
Przede wszystkim nie są horrendalnie drogie, a przy tym bardzo wydajne. Jedno opakowanie może starczyć nawet na rok, przy codziennych stosowaniu. Sama nie miałam jeszcze okazji spróbować tego rodzaju antyperspirantu, ale opinie koleżanek są bardzo pozytywne.
Główną zaletą kryształu jest skład, na który składają się w dużej mierze składniki naturalne, co za tym idzie nie uczula i jest delikatny dla nawet wydepilowanej skóry pod pachami. Jest bez zapachowy, więc nie będzie kłócił się z wonią naszych perfum. Nie zostawia niszczących nasze ciemne ubrania nieestetycznych śladów. No i nade wszystko jest skuteczny. Jego działanie polega na zapobieganiu rozwojowi bakterii na skórze, które w połączeniu z wydzielającym się potem sprawiają, że delikatnie mówiąc brzydko pachniemy. Ponadto nie zapycha, a zwęża pory skóry, zmniejszając tym samym potliwość.
Stosowany może być także jako antyperspirant do stóp. Mogą używać go nawet mężczyźni, bowiem jest bezzapachowy.
Warto więc na chwilę odstawić swój dotychczasowy dezodorant czy antyperspirant i zaufać naturze. W końcu im mniej chemikaliów, tym lepiej dla naszej skóry.